Paradoksalnie Ruchu Anonimowych Alkoholików nie założył żaden psychoterapeuta, psycholog czy lekarz.
Choć faktycznie ruch AA zrodził się z potrzeby niesienia pomocy alkoholikom, to można dopatrywać się w tym pewnego życiowego przypadku.
Właściwie trafu, który skrzyżował drogi dwóch alkoholików – maklera giełdowego Billa i chirurga Boba. Obaj od wielu lat tkwili w nałogu, z którego wielokrotnie za pomocą różnych metod próbowali wyjść.
Nic jednak nie dało tak pożądanych rezultatów, jak szczere rozmowy, które na temat picia, jego skutków i przykrych konsekwencji toczyli między sobą.
Po pewnym czasie odkryli, że dzięki tym rozmowom mają siłę trwać w trzeźwości. Efektem ich odkryć, a także różnych doznań i przeżyć była wydana w 1939 roku książka „Anonimowi Alkoholicy”.
Osobiście bowiem Bill i Bob mogli wspomagać tylko niewielką grupę alkoholików, swoje przemyślenia i doświadczenia, a także prawdziwe historie trzeźwiejących alkoholików chcieli jednak przekazać większej liczbie potrzebujących.
Stąd właśnie pomysł wydania książki. Kiedy pierwsze informacje o AA dotarły do Polski, w Stanach Zjednoczonych ruch ten zrzeszał już bardzo wielu członków.
Pierwsza polska grupa AA powstała bowiem dopiero w latach siedemdziesiątych. Obecnie AA funkcjonuje niemal na całym świecie, a w samej tylko Polsce założonych jest około 1800 grup. Ruch Anonimowych Alkoholików działa w oparciu o 12 Kroków i 12 Tradycji AA, które oficjalnie zostały najpierw spisane w 1946 roku, a cztery lata później zatwierdzone na Pierwszej Międzynarodowej Konwencji AA w Cleveland.