Jak radzić sobie ze złością?

Powrót do listy

Złość, gniew, furia, – kto z nas nie doświadcza tych stanów emocjonalnych?  Można rzec, że dla normalnego funkcjonowania, emocje i te przyjemni i te nieprzyjemne muszą być po równo rozłożone na dwóch przeciwwagach.

Jak radzić sobie za złością?

Złość, tak jak śmiech czy płacz należy do normalnych stanów emocjonalnych, które towarzyszą nam każdego dnia. Złością reagujemy na wszelkiego typu niepowodzenia życiowe, na rozczarowania czy nieprzyjemne zachowanie innych osób wobec nas.

Same emocje nie są niczym niepożądanym, wręcz przeciwnie, pomagają utrzymać nam zdrową równowagę psychiczną. Problem pojawia się wtedy, gdy nie umiemy radzić sobie z tymi emocjami, a zwłaszcza z atakami złości czy furii.

Nie jest jednak tak, że złość zawsze prowadzi do przemocy, napadów agresji czy do nałogów. Pytanie tylko na ile tłumimy w sobie takie emocje, a na ile potrafimy wyzbywać się ich w rozsądny sposób.

Złość a agresja

Ważne jest bowiem, by złość nie prowadziła do napadów agresji i przemocy. Jeśli więc nie potrafimy napięcia i narastającej w nas furii rozładować za pomocą słów i odpowiednich komunikatów, to nie oznacza to od razu, że musimy rozwalić wiatę przystankową czy pobić przechodnia na ulicy, by poczuć się lepiej.

Zamiast tego możemy zacząć uprawiać sport, zacząć biegać albo sięgnąć po metody bardziej relaksacyjne, wyciszające nas od środka – na przykład zajęcia jogi.

Nie oznacza to jednak również, że wobec zachowania innych osób należy chować głowę w piasek. Mamy bowiem prawo do wyrażania złości, musimy tylko wiedzieć jak to robić i gdzie są granice. Kluczem tutaj jest skuteczna i spokojna konwersacja, używanie komunikatów typu „ja”, a także zachowanie spokojnego i łagodnego tonu rozmowy.

Jeśli bowiem zwrócimy się do kogoś: „Ty idioto, znów zawaliłeś termin” – to nasza wypowiedź nasili tylko agresję i pogłębi konflikt. Emocje jednak opadną, gdy asertywnie zakomunikujemy – „jest mi przykro, że nie dotrzymałeś terminu i straciliśmy dobry kontrakt”

Dzięki takiemu komunikowaniu uda nam się spokojnie porozmawiać z drugą osobą i wyjaśnić problem. Złości nie należy też tłumić w sobie. Tak duży ładunek energetyczny trzeba bowiem umiejętnie rozładować. Zamykanie się w sobie może prowadzić do poważnego dyskomfortu psychicznego, a w konsekwencji do niepohamowanych napadów agresji.

Dobrze jest konsultować nadmierne wybuchy złości, połączone często z nieuzasadnioną agresją czy wręcz przeciwnie stanem zobojętnienia i tłumienia emocji w sobie z psychologiem. Może to bowiem oznaczać poważny problem, z którym często nie jesteśmy w stanie poradzić sobie samodzielnie.

Sprawdź wpisy na naszym blogu

Zobacz wpisy

Rozwiąż test alkoholowy

Przejdź do testu

Szum morza i terapia. Zarezerwuj już dziś.

Połącz terapię z urlopem nad morzem.

Przejdź do kontaktu