Trzeźwy alkoholik

Powrót do listy


Jak to jest, że, mimo iż nie piję od kilku lat, to wciąż jestem postrzegany jako alkoholik? Trzeźwy alkoholik. To takie drażniące, znów kłócić się o to samo z żoną, znów gratulować koledze awansu w pracy, znów nie rozumieć własnych dzieci… – Alkoholicy często wyzbywają się nałogu, pilnując się, by więcej nie pić. Ich myślami jednak nadal steruje alkohol, a proces trzeźwienia nadal trwa.

Trzeźwienie myśli – naprawa relacji rodzinnych

Terapia odwykowa zawsze obnaża prawdę o alkoholiku. O tym, ile krzywdy wyrządził bliskim, ile stracił, jak bardzo się stoczył. Ta prawda nie służy jednak tylko i wyłącznie pokazaniu jak bardzo zły i szkodliwy jest alkohol. Terapia odwykowa kieruje myślenie alkoholika na trzeźwe tory, by zaczął on wreszcie dostrzegać, jak bardzo nadszarpnięte są relacje rodzinne i znajdował sposoby, by je naprawiać. Na gruncie rodzinnym proces trzeźwienia objawia się bowiem przede wszystkim dojrzałością emocjonalną i gotowością podejmowania trudnych tematów o przeszłości.

Najpierw trzeba bowiem wyeliminować poczucie wstydu, złości i bólu u każdej ze stron. Nie uda się to z kolei bez poważnych rozmów, wybaczenia i przyznania się do popełnionych błędów. Leczenie alkoholizmu i naprawa relacji rodzinnych to jednak dwie odrębne kwestie.

To od ciebie samego zależy czy rodzina znów ci zaufa, czy znów będzie gotowa walczyć o wspólne pełne ciepła i miłości dni. Nie może być jednak tak, że alkoholik dla dobra rodziny bezgranicznie poświęca siebie, ani na odwrót, że rodzina robi wszystko, aby uszczęśliwić alkoholika. Ważne są granice, które wyrażone przez empatię, jak i asertywność, pozwolą zbudować te właściwe relacje, świadczące o tym, że alkoholik nie tylko nie pije, ale przede wszystkim, że jest trzeźwy. Trzeźwy alkoholik.

Rozwój zawodowy jest niezwykle ważny w procesie trzeźwienia.
Odwyk alkoholowy jest również takim drogowskazem naszych kolejnych wyborów i decyzji. Musimy bowiem dostrzec, czym wypełnić nasze życie, by było ono bardziej wartościowe i szczęśliwe. Dlatego pracę powinniśmy traktować, nie jak czynnik zastępczy, by nie popaść w pracoholizm, ale jako źródło satysfakcji, dobrych zarobków i wypełniacza wolnego czasu. Ważne jest więc by praca uzupełniała się z życiem prywatnym i rodzinnym. Ważne jest też dążenie do odzyskania zaufania i szacunku w pracy. Tu odpowiadasz sobie na pytanie, jakim człowiekiem jesteś bez alkoholu? Warto więc zastanowić się, co chcesz robić, kim chcesz być, na jaki rozwój postawić. Może nauka języków obcych, kurs komputerowy, albo dokończenie studiów? Dostrzeżenie aspektów własnego rozwoju, prowadzi również do twojej trzeźwości.

Najważniejsze jest nasze zdrowie

Szanowanie własnego życia, a przede wszystkim wydłużanie go o każdą minutę, to najważniejsze zadanie w procesie trzeźwienia. Trzeźwy alkoholik często chce się oszukiwać i celowo zaniedbuje własne zdrowie i własny organizm, by móc powiedzieć – co mnie powstrzymuje od picia, skoro i tak umrę? Regularne kontrolowanie własnego zdrowia, systematyczne badania, a co najważniejsze odpowiednia dieta i ruch są tego przeciwdziałaniem. Zaczynamy się lepiej czuć, odzyskujemy dobry nastrój, lepiej śpimy, a tym samy mamy więcej energii. To wszystko przekłada się na odzyskanie optymistycznego myślenia, czyli właśnie trzeźwego. Im dalej jesteś więc od alkoholu, tym masz większe szanse na długie i szczęśliwe życie.

Trzeźwy alkoholik akceptuje siebie, wie kim był i gdzie był, a mimo to potrafi na nowo układać sobie życie, pamiętając jednocześnie o szczęściu swoich bliskich. Kiedy po latach zasiadając w bujanym fotelu można spojrzeć wstecz i z uśmiechem na ustach powiedzieć – udało mi się naprawić, co sam zepsułem, to zdecydowanie można pogratulować sobie również właściwego podejścia do trzeźwienia.

Trzeźwość, pierwszy krok – rozpoznawanie uczuć. Dlaczego jest to tak ważne?

To takie naturalne odczuwać strach, złość, wstręt, rozczarowanie czy rozpacz. Emocje są na stałe wpisane w nasze codzienne życie. Dlatego tak ważne jest, by nie tracić nad nimi kontroli i umieć je właściwie rozpoznawać. Z pewnością każdy codziennie przeżywa różne sytuacje, w których ktoś nas zdenerwował, zezłościł, rozczarował czy zranił. Jeśli potrafimy o tym rozmawiać, mówić na głos, co czujemy, to łatwiej nam jest nad tymi emocjami panować.

Co jednak ważniejsze rozpoznawanie swoich uczuć, pozwala nam je w pełni kontrolować. Sami więc decydujemy czy chcemy, by ktoś inny wiedział, co targa nami w środku. Sami też decydujemy na ile pozwalamy owym emocjom się uzewnętrzniać i to nie tylko werbalnie, ale również w gestach czy w mimice. Jeśli bowiem podczas trudnej rozmowy z szefem czujemy rozczarowanie czy wręcz złość, to brak rozpoznawania i w konsekwencji nazywania tych uczuć, prowadzi nas do sytuacji podbramkowej.

Nie panujemy nad sobą, nad słownictwem, w efekcie, czego możemy nawet stracić pracę. Wiele osób, które nie potrafi rozpoznać swoich stanów emocjonalnych może nawet reagować łzami bądź nagłą agresją. To nie my panujemy nad emocjami, ale wręcz one panują nad nami, pozwalając by naszym życiem kierował strach czy gniew.

Co zyskujemy przez właściwe rozpoznawanie uczuć?

Przede wszystkim spokój i tak zwane zimne nerwy. W trudnych chwilach potrafimy sobie powiedzieć – „czuję złość, miałem dostać prowizję za kontrakt, ale szef zmienił zdanie”.

Nie walimy więc na oślep głową w mur, tylko, jeśli już potrafimy nazwać i rozpoznać nasze emocje, to potrafimy też o nich rozmawiać. Właściwa komunikacja może sprawić, że szef przyjmie nasze argumenty i zmieni wcześniej podjętą decyzję. Co dałaby nam kłótnia? Nie tylko nie odzyskalibyśmy prowizji, ale z pewnością zaognilibyśmy konflikt.

Nad emocjami nie jest jednak tak łatwo panować, zwłaszcza, jeśli nie ćwiczyliśmy tego od dzieciństwa. Dlatego pomocny może być dzienniczek uczuć, który dzień po dniu ułatwi nam rozpoznawanie poszczególnych emocji. Z poważnym problemem rozpoznawania uczuć i to nie tylko własnych, ale także u innych osób borykają się przeważnie alkoholicy.

Najczęściej to właśnie brak umiejętności rozpoznawania uczuć, a w konsekwencji panowania nad nimi popycha w nałóg.

Na tym tle rodzą się także konflikty w najbliższym otoczeniu alkoholika. Ma on bowiem problem z rozpoznawaniem uczuć u innych osób. Błędnie odczytuje mimikę, ton głosu czy nawet błędnie interpretuje same wypowiedzi.

To przyczynia się do tego, że alkoholicy wszczynają awantury. Są bardzo agresywni bądź nie potrafią porozumiewać się w zarówno bliższym, jak i dalszym otoczeniu. Dlatego niemal każda terapia uzależnienia od alkoholu w ośrodku leczenia uzależnień rozpoczyna się od prowadzenia dzienniczka uczuć. Tak długo bowiem, jak osoba uzależniona nie będzie potrafiła rozpoznawać swoich uczuć i radzić sobie z nimi. Tak długo będzie sięgać po alkohol. To trzeźwości pierwszy krok.

Zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików

Teraz, kiedy zdecydowałeś się na abstynencję i leczenie, ważne będzie dla Ciebie, abyś przemyślał i zastosował zasady, zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików. Zalecenia trzeźwiejących alkoholików zostały ułożone przez samych trzeźwiejących alkoholików, którzy lekceważyli zalecenia innych i skończyło się to dla nich źle.

  • Unikaj miejsc, w których piłeś oraz osób, z którymi piłeś.
  • Nie chodź do lokali i innych miejsc, w których podaje się alkohol.
  • Unikaj spotkań towarzyskich, o których wiesz, że będzie tam alkohol np. sylwester, prywatki, dancingi, itp.
  • Zrezygnuj ze spotkań rodzinnych, na których podawany jest alkohol np. chrzciny, komunie, imieniny, stypy, rocznice, itd.
  • Nie daj się skusić, na tzw. „bezalkoholowego” szampana czy piwo – w rzeczywistości zawierają około 1,2 promila alkoholu. To wstęp do dalszego picia.

Na każdą namową do picia odpowiadaj „ DZIĘKUJĘ, NIE PIJĘ”. Nie usprawiedliwiaj się, nie tłumacz. Abstynencją nikomu nie zrobisz krzywdy. Piciem – tak. Jeżeli nie budzi to Twojego sprzeciwu – informuj otoczenie, że masz ważny powód, aby nie pić – chorobę, która Cię niszczy.

We własnym domu:

  • Usuń alkohol i nie trzymaj go pod żadną postacią i w żadnej ilości.
  • Nie zgadzaj się, żeby ktoś przynosił do Ciebie alkohol.
  • Nie przyjmuj prezentów i sam nie dawaj alkoholowych łapówek.
  • Uważaj na słodycze i leki z alkoholem – sprawdzaj etykiety, pytaj farmaceutów w aptekach.
  • Zawsze informuj lekarza, z którego pomocy korzystasz, o swoim uzależnieniu.

To Ty decydujesz, do których zasad będziesz się stosował. Pamiętaj jedynie, że im lepiej rozumiesz, skąd się one wzięły, tym poważniej możesz je traktować. Stosowanie się do zaleceń to zmniejszenie ryzyka zapicia, a leczenie bez uwzględnienia zaleceń to fikcja.

Łatwiej czy trudniej po terapii?

Może Cię trochę rozczaruje, ale nie tak od razu Twoje życie po skończonej terapii będzie normalne i szczęśliwe. Być może nie od razu też zrozumiesz, dlaczego przestałeś pić, dlaczego postanowiłeś zerwać z nałogiem. Twoje wątpliwości będą się nasilać wraz z problemami, które przyjdzie Ci rozwiązywać już bez alkoholu. A tych problemów z pewnością będzie wiele. Nie, nie chcę byś patrzył w przeszłość. Liczy się przecież tu i teraz, a nie rozpamiętywanie starych wydarzeń.

Jednakże życie toczy się dalej i niezależnie od tego, jak bardzo byś chciał odciąć grubą kreską, to co się działo w czasie Twojego pica, to przeszłość wróci jak bumerang. Wróci w postaci niespłaconych kredytów, długów, być może spraw komorniczych. Wróci w postaci wciąż nie naprawionych relacji z Twoimi dziećmi, rodzicami czy innymi, bliskimi Ci osobami.

Trzeźwy alkoholik – problemy

Wątpliwości czy warto żyć w abstynencji będą silniejsze, kiedy przez dłuższy czas nie znajdziesz pracy, kiedy nie będziesz miał z czego opłacić czynszu. Pamiętaj jednak, masz grupy wsparcia, masz nas, zamiast więc znowu uciekać w alkohol, spróbuj rozwiązywać swoje problemy i stawiać im czoła. Zahartuj się na życie i przeżyj je tak, jak potrafisz najlepiej.

Podczas terapii rzadko widzisz, jaki jesteś słaby i zarazem jak zdeterminowany w tym, by szukać pretekstów do picia. Zaczynasz obwiniać najbliższe Ci osoby, czujesz się przez nich odtrącony, niedowartościowany, nie akceptowany. Wreszcie chcesz widzieć, że oni wątpią w Twoją przemianę. Do tego te plotki na Twój temat – sąsiadów, kolegów z pracy czy teściowej w gronie rodzinnym. Dobry pretekst, by uśpić te myśli, przestać się nimi zadręczać – najprościej sięgając po alkohol. Jeśli na terapię wybrałeś prywatny ośrodek uzależnień, to wcześniej tego nie doświadczysz. Dopiero po terapii zrozumiesz, że przestajesz pić dla siebie, że kończysz z nałogiem bo chcesz być szczęśliwy. Dopiero wtedy zachowanie innych nie będzie mieć znaczenia i być może dopiero wtedy zrozumiesz, po co ci była terapia odwykowa.

Jesteś już trzeźwy?

Nie łudź się, że kiedy terapia alkoholowa dobiegnie końca, to będziesz już całkowicie wolnym człowiekiem. Wieczne pokusy, dzienne przechodzenie obok znajomego pubu, wciąż to samo środowisko i otoczenie, a przede wszystkim nie rozmawianie o swoich problemach powoduje, że podświadomie chcesz się napić. Dlatego nie rezygnuj ze spotkań w grupach wsparcia, nawet jeśli pójdziesz tam od czasu do czasu, to wzmocni Cię to i pozwoli dalej trwać w abstynencji.

Pamiętaj, trzeźwiejący alkoholik często rozmawia sam ze sobą, po to, by powiedzieć i zarazem usłyszeć, że może się napić, że potrzebuje tego i że to jedyna droga. Wyrzuć obrazy z przeszłości, w których się obwiniasz za konkretne zdarzenia. Poczucie winy nieustannie będzie powodowało nawrót choroby.

Wiedz, że każdy ma prawo do chwili zwątpienia, Ty też. Musisz tylko wiedzieć, jak wtedy postąpić, z kim rozmawiać i gdzie szukać wsparcia, by to faktycznie były chwile, a nie kolejnych kilka lat, które być może znów zmarnujesz na swój nałóg.

Wielbłąd symbolem trzeźwych alkoholików

Swego czasu polski ruch AA bardzo mocno identyfikował się z symbolem jednogarbnego wielbłąda, czyli Dromadera. Symbol ten miał dla Anonimowych Alkoholików tak duże znaczenie, że niemal każdy, kto przynależał do ruchu miał wpiętego w ubranie charakterystycznego metalowego wielbłądzika, jest często noszony przez trzeźwych alkoholików.

Oficjalnie jednak według Wielkiej Księgi Dromader nie jest symbolem Ruchu Anonimowych Alkoholików, choć faktycznie wielbłąd często pojawiał się w angielskiej literaturze, jednakże tej starszej, jeszcze z lat siedemdziesiątych.

Skąd więc ta analogia? W zasadzie nie wiadomo. Wydaje się być całkiem logicznym tłumaczenie, iż wielbłąd utożsamiany także z symbolem cierpliwości i spokoju, może być również symbolem trwania w trzeźwości. Ważnym symbolem dla trzeźwych alkoholików. Oprócz tego jednak, że najbardziej znaną cechą tych zwierząt jest mniejsze odczuwanie pragnienia (odwołanie do trzeźwości), to w ich zachowaniu można dostrzec jeszcze inne zasady, którymi również powinien kierować się każdy trzeźwiejący alkoholik.

Tymi zasadami są: medytacja i modlitwa (wielbłąd, kiedy odpoczywa klęczy na kolanach), wiara i odwaga (noszenie swojego garbu bez większego wysiłku), duchowość (wysoko podniesiona głowa).

Każda z tych zasad ma fundamentalne znaczenie dla zachowania abstynencji przez trzeźwych alkoholików. Można nawet rzec, że bez ich przestrzegania żadna terapia odwykowa nie przyniesie rezultatu.

Utarło się też powiedzenie: wielbłąd nie pije przez 24 dni, ja mogę przez 24 godziny. I choć z biologicznego punktu widzenia nie jest to prawdą, to w kręgach AA, wśród trzeźwych alkoholików powiedzenie to wciąż ma swoją magiczną moc.

24 godziny na dobę – marzec dzień 17

Myśl przewodnia AA

Wspólnota AA pomaga trwać w trzeźwości. Regularnie uczęszczając na mityngi, obcujemy z wieloma alkoholikami, którzy podobnie ja my przedostali się na drugą stronę; słuchamy ich opowieści i dzielimy się własnymi smutnymi doświadczeniami z okresu picia; wzajemnie uczymy się, jak najlepiej nieść posłanie potrzebującym – wszystkie te aspekty wspólnotowego życia umacniają naszą trzeźwość. Dawną pychę i egoizm wypiera postawa pełna pokory i wdzięczności.

Pytanie: Czy zamierzam kiedykolwiek wrócić do dawnej nieporadności, beznadziei i pijaństwa?

Medytacja

Oddal się od zgiełku i tłumu – w odosobnieniu zjednocz się z Bogiem. Odpocznij w ciszy i spokoju. Prawdziwe życie zaczyna się wtedy, gdy ludzka dusza znajdzie ukojenie w Bogu. Abyś mógł dobrze wykonywać swą pracę, potrzebne ci jest wytchnienie, równowaga i pogoda ducha; targany emocjami, stajesz się bezużyteczny. Życie wieczne to niczym nie zmącony spokój – osiągnięcie go daje ci swego rodzaju nieśmiertelność. Spokój zyskują ci, którzy bezgranicznie ufają swojej Sile Wyższej. Nic na świecie nie jest w stanie odgrodzić cię od Bożej Miłości.

Modlitwa

Modlę się, abym w świecie doczesnym widział jeno przejściowe odzienie.

Modlę się, aby w głębi mej istoty przepełniała mnie pogoda ducha.

Refleksje – marzec dzień 17

Refleksje ”TAJEMNICZY SPOSÓB”. Każdy okres żałoby czy bólu, kiedy ręka Boska wydawał się zbyt ciężka, a nawet niesprawiedliwa, okazywał się nową lekcją życiową, odkrywał nowe źródła odwagi i w końcu, nieodwołalnie, prowadził do wniosku, że Bóg istotnie „w tajemniczy sposób czyni cuda”.

12 Kroków i 12 Tradycji str. 104

Zaprzepaściwszy karierę, straciwszy rodzinę i zdrowie, nadal pozostawałem ślepy na fakt, że powinienem zrewidować swoje życie. Alkohol i inne narkotyki zabijały mnie, ale nigdy nie dane mi było spotkać człowieka zdrowiejącego z nałogu albo uczestnika AA. Myślałem, że moim przeznaczeniem jest umrzeć w samotności i że na to właśnie zasługuję. W szczytowym momencie mojej rozpaczy, mój maleńki synek poważnie zachorował na rzadko spotykaną chorobę. Wysiłki lekarzy okazały się bezskuteczne. Ze zdwojoną mocą począłem tłumić swoje uczucia, ale w owym czasie alkohol już na mnie nie działał. Wtedy to zajrzałem w oczy Bogu, błagając Go o pomoc. Kilka dni później wstąpiłem do AA, co spowodowane zostało serią dziwnych zbiegów okoliczności – i od tamtej pory zachowuję trzeźwość. Mój syn przetrwał kryzys i teraz jego choroba się cofa. Cała ta sprawa przekonała mnie o mojej bezsilności i o tym, że nie kieruje swoim życiem. Dziś mój syn i ja dziękujemy Bogu za Jego interwencję.

Sprawdź wpisy na naszym blogu

Zobacz wpisy

Rozwiąż test alkoholowy

Przejdź do testu

Szum morza i terapia. Zarezerwuj już dziś.

Połącz terapię z urlopem nad morzem.

Przejdź do kontaktu